Polecane

  • Kiedyś fotografia była zdecydowanie bardziej elitarna. Fotograf musiał znać zasady panujące w ciemni, być chemikiem, fizykiem i przy tym mieć dobry zmysł p...

    Czytaj więcej

  •  Sanki jest to kolejny sprzęt zimowy. Sanki posiada chyba każdym w swoim domu ponieważ jest to ulubiony sprzęt dzieci. Sanki to nic innego jak kilka ...

    Czytaj więcej

  •  Nad jeziorami czeka na wczasowiczów mnóstwo atrakcji, dlatego warto wybrać się w te piękne obszary naszego kraju.Osoby, które nastawione są na zwiedzani...

    Czytaj więcej

Popularne

Wędka - Wędkarstwo

Łowienie spławikowe daje wiele radości, ale wymaga zdecydowanie większej cierpliwości niż polowanie na drapieżną rybę metodą trollingową, czy spinningową. Sklepy oferujące wędkarski asortyment zaczynają przeżywać bum na sprzęt wyczynowy. Pasjonaci wędkowania coraz częściej uciekają od sprzętu z tradycyjnym kołowrotkiem szukając wrażeń związanych z połowem na tak zwanego "bata". Wspomniany "bat" to nic innego jak długie, wyczynowe wędzisko o długości od 7 metrów wzwyż. Wędzisko nie ma klasycznego kołowrotka. Żyłka przymocowana jest do szczytówki na stale, do tego stosuje się specjalne gumy amortyzujące. Dzięki nim unika się zerwania żyłki podczas zacięcia ryby. Na "bata" można łowić niemal każda rybę spokojnego żeru. Z wiadomych przyczyn, jest mało prawdopodobne, by za pomoce takiego sprzętu wyciągnąć z wody walecznego karpia, ważącego powyżej 3 kilogramów. Jednak łowienie płoci, leszcza, lina czy chociażby wzdręgi daje wiele satysfakcji. Niezwykle elastyczne wędzisko sprawia, że wyciąganie z łowiska nawet ledwie wymiarowej płoci sprawia wrażenie holowania przyzwoitej wagowo ryby. Lin to ryba z gatunku karpiowatych. Najlepiej bierze na przełomie mają i czerwca, czyli w przeddzień tarła. Dlaczego akurat wtedy? Lin to ryba, która do tarła schodzi ławicą. Dlatego też pod koniec maja, kiedy woda osiąga odpowiednią temperaturę liny łączą się w stado i wspólnie żerują. Dla wędkarzy to duża szansa. Jeśli bowiem uda się przynęcić ławicę, to o poranku lub późnym wieczorem - czyli wtedy, kiedy lin schodzi na żer - można odłowić kilka okazałych sztuk do ...Majowy weekend zagraża szczupakom - WędkarstwoOkres ochronny szczupaka kończy się z końcem kwietnia. Jak co roku, w długi majowy weekend wody Polskiego Związku Wędkarskiego będą oblegane. Na połów ruszą spinningowcze i sympatycy wędkowania na tak zwanego "żywca". Trudno wyliczyć, ile szczupaków pada łupem wszystkich polskich wędkarzy na początku mają, ale jedno jest pewne - wielka majówka zagraża szczupakom. Szczupak to ryba, która rośnie dosyć szybko, nie ma jej jednak w naszych wodach zbyt dużo. Większość twego gatunku pada łupem kłusowników podczas tarła. Szczupak bowiem zostawia ikrę na płytkich wodach, w których dosyć łatwo go "upolować". I jeśli doliczyć do kłusowniczych wypraw setki szczupaków wyłowionych podczas długiego weekendu, to śmiało można pokusić się stwierdzenie, że szczupak - jako gatunek ryby jest w Polsce zagrożony wyginięciem. Na szczęście coraz większa rzesza wędkarzy walczy nie tylko z kłusownikami, ale i wypuszcza wyłowione sztuki. Pamiątkowe zdjęcie i na powrót do wody. Wielu wędkarzy nie jest zadowolonych z gospodarki rybnej prowadzonej przez Polski Związek Wędkarki. Powód do narzekań budzi obojętność na wyczyny kłusowników i niechęć do zarybiania wód. Jakby tego było mało, przedstawiciele PZW pod pretekstem połowów kontrolowanych sami zaciągali sieci. Co się działo z odłowionymi rybami? Tego niestety nikt nie wie, należy jedynie mieć nadzieję, że rzeczywiście odłowione ryby były wpuszczane do innych wód. Alternatywą dla wód zarządzanych przez PZW są prywatni inwestorzy, którzy coraz częściej dzierżawią wody. Sami prowadzą efektywną gospodarkę rybną i za stosowne